Tuesday, January 1, 2008

Boże Narodzenie



Ach co to były za święta...




Tyle prezentów, że aż nie wiadomo czym się bawić.



Ale najfajniejsza jest choinka i "bam bam" w bombki uderzanie delikatnie paluszkami.



I jedzonko całkiem całkiem. Już spróbowałam kilka specjałów wigilijnych: makaron z zupy grzybowej, kluski z makiem, pierogi na słodko i pan dulce.





Ogólnie było wesoło. Sami zobaczcie na zdjęciach:)