Tyle prezentów, że aż nie wiadomo czym się bawić.
Ale najfajniejsza jest choinka i "bam bam" w bombki uderzanie delikatnie paluszkami.
I jedzonko całkiem całkiem. Już spróbowałam kilka specjałów wigilijnych: makaron z zupy grzybowej, kluski z makiem, pierogi na słodko i pan dulce.
Ogólnie było wesoło. Sami zobaczcie na zdjęciach:)
2 comments:
Gostei muito desse post e seu blog é muito interessante, vou passar por aqui sempre =) Depois dá uma passada lá no meu site, que é sobre o CresceNet, espero que goste. O endereço dele é http://www.provedorcrescenet.com . Um abraço.
Molte grazie:)
Post a Comment