Tuesday, January 1, 2008

Boże Narodzenie



Ach co to były za święta...




Tyle prezentów, że aż nie wiadomo czym się bawić.



Ale najfajniejsza jest choinka i "bam bam" w bombki uderzanie delikatnie paluszkami.



I jedzonko całkiem całkiem. Już spróbowałam kilka specjałów wigilijnych: makaron z zupy grzybowej, kluski z makiem, pierogi na słodko i pan dulce.





Ogólnie było wesoło. Sami zobaczcie na zdjęciach:)










2 comments:

Anonymous said...

Gostei muito desse post e seu blog é muito interessante, vou passar por aqui sempre =) Depois dá uma passada lá no meu site, que é sobre o CresceNet, espero que goste. O endereço dele é http://www.provedorcrescenet.com . Um abraço.

Mariolka said...

Molte grazie:)