Dzis trzymana za raczki zrobila swoje pierwsze kroki (bylo ich az szesc, choc byloby ich znacznie wiecej gdyby nie to ze mama zastopowala:)
Poza tym szaleje po calym mieszkaniu, wspina sie na kanape, przybija piatke (nauczyl ja tatus) i uwielbia się przytulać:)
Oczywiscie nie musze pisac, ze jest najukochansza na Swiecie i że nie ma nic przyjemniejszego niz patrzec jak ta nasza mala slodka istotka zmienia sie z dnia na dzien.

No comments:
Post a Comment